Share
Zobacz poprzedni tematGo downZobacz następny temat
avatar
Nastolatek
Punkty życia : 100/100
Female Posty : 49
Data dołączenia : 24/09/2016
Skąd : Daleko
Zobacz profil autora

Opis sklepu zoologicznego

on Pon 26 Gru 2016, 16:05
Przechodząc przez zatłoczone uliczki, pełne ludzi oraz furries, można spotkać wiele lokali i różnych atrakcji. Gdy jedni lubują w prowadzeniu poważnego, niezwykle korzystnego interesu, inni zaś wolą postawić wszystko na jedną kartę i zobaczyć, czy im się uda, chociaż i tak nie mają zbyt wiele do stracenia, w przeciwieństwie do bogaczów w garniturach znanych projektantów. Jedną z tych osób jest starsza pani, której na imię jest po prostu Bogunia, a tak przynajmniej prosi, by na nią mówili. Brzmi uroczo, co nie? Bo w sumie nie inaczej jest z właścicielką tej całej powierzchni pełnej różnorodnych zwierzaków - ona kocha każdego pupila, który trafi do jej zmarszczonych już dłoni. Mimo swojego już podeszłego wieku, Bogunia ma się całkiem dobrze, nawet jeśli powinna już być na emeryturze. Postanowiła zrobić coś, o czym tak od dawna marzyła - dawać radość innym poprzez... zwierzęta. One, w przeciwieństwie do ludzi, nie potrafią mówić, a przez to również i krzywdzić. Ale czemu one miałyby to robić? Popatrzcie na psy, które potrafią być bardziej wierne niż jakikolwiek przyjaciel! Koty są co prawda samolubne i wścibskie, jednak one czasem też potrzebują miłości - dosłownie jak my. Pani ta zajmuje się także porzuconymi zwierzakami przez swoich właścicieli, by następnie znaleźć im kochającą rodzinę. Do każdego pupila przywiązuje się w inny sposób, a gdy przychodzi czas rozstania, jest jej zarówno smutno, jak i również wesoło w sercu. Gdy ktoś postanowi kupić jakiekolwiek zwierzątko, dodaje często gratisy w postaci zabawek lub dodatkowej karmy, a to wszystko z dobroci do tych istot, które zapewne dają jej więcej radości niż ktokolwiek inny.

_________________
"Sometimes... you can cry until there's nothing wet in you. You can scream and curse to where your throat rebels and ruptures. You can pray, all you want, to whatever god you think will listen. And, still it makes no difference. It goes on, with no sign as to when it might release you. And you know that if it ever did relent...it would not be because it cared."
Johnen Vasquez
Zobacz poprzedni tematPowrót do góryZobacz następny temat
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach