Share
Zobacz poprzedni tematGo downZobacz następny temat
avatar
Nastolatek
Punkty życia : 100/100
Female Posty : 49
Data dołączenia : 24/09/2016
Skąd : Daleko
Zobacz profil autora

Opis opuszczonego hotelu

on Sro 28 Gru 2016, 22:33
Ogromny, podniszczony budynek stoi właśnie na tej ulicy, gdzie można znaleźć dom, który jest nawiedzony i nadzwyczaj niebezpieczny. Mimo zakazu wchodzenia tam, w zimie zabiera się w schronie wielu bezdomnych, co nie mają miejsca, by się skryć przez śniegiem i chłodnym powietrzem. W lecie jest znacznie mniej ludzi, ponieważ klimat umiarkowany powoduje, iż nocne można spędzać spokojnie na zewnątrz, chociaż i tak lepiej jest nigdzie nie wychodzić. Pod płaszczem mroku często dzieją się rzeczy, z którymi lepiej nie mieć do czynienia, w szczególności opuszczone dzielnice stanowią łakomy kąsek dla narkomanów i złodziei, ewentualnych gwałcicieli. Pomijając tą nieprzyjemną kwestię, czas na powrót do czasów, kiedy Livendale nie było takie duże, jak jest teraz, lecz słyszano o rzeczach się w nim dziejących nawet w dalekich wsiach i mniejszych miasteczkach.

Hotel ten nosił miano "Luxuria", a to ze względu na parę dziwnych aspektów. Prawidłowo nazywał się "Lux Galixy", jednak ludzie znający łaciński zabawnie zamieniali nazwę na coś innego. Wzięta ze słownika nazwa oznacza "nieczystość", nie bez powodu oczywiście zaczerpnięto takie słowo w takim języku. Chcąc czy też i nie chcąc, Lux Galixy był nie tylko wygodnym hotelem dla tymczasowych obywateli, ale także i pań na zamówienie, które tłocznie zbierały się do bogatych mężczyzn, albowiem hotel ten posiadał trzy gwiazdki, przez co bogacze go chętnie odwiedzali. A co się z tym wiąże - pieniądze. Dużo pieniędzy. A jeszcze chętniej było zamówić sobie jakąś ślicznotkę do pokoju, która też będzie łakoma na portfel bizmesmena w delegacji. Oczywiście pod koniec część z nich pozostawała bez ubrania i bez portfela. W starej gazecie sprzed ponad 64 lat można znaleźć szczegółowe informacje na temat podpalenia. Albowiem było ono zamierzone, a sprawcą pozostała... żona jednego z mężczyzn! Wkurzona nie mogła wytrzymać jego zdradliwości, a jeszcze wcześniej dowiedziała się o kochankach męża, więc zaplanowała zemstę prawie idealną. Pod pretekstem sprzątania udawała się do poszczególnych pokoi, zostawiając tam niewielką ilość ładunku wybuchowego o małej sile oraz trochę benzyny, ktore były schowane w sporym wiaderku. Co było dalej - pewnie nie muszę mówić. Wszyscy spłonęli przez nienawiść kobiety, a ta trafiła za kratki do końca swojego marnego życia. Nie przeżyła, została zasztyletowana podczas interakcji z jednym z bandziorów.

Budynek jest otoczony specjalną metalową siatką oraz żółtą taśmą policyjną, która informuje o tym, że nieupoważnione osoby nie mają wstępu do tego, co jest za nią. Przy zabezpieczonej bramie wejściowej znajdują się kamery, oczywiście mające na zadanie wychwytywać jakikolwiek ruch w ich zasięgu, jednak i tak powstają co chwila nowe dziury w "murze", dzięki którym można przedostać się na prywatne tereny.

Rząd miasta ma zamiar przywrócić ten budynek do porządku, jednak kiedy? Tego nikt nie wie.

_________________
"Sometimes... you can cry until there's nothing wet in you. You can scream and curse to where your throat rebels and ruptures. You can pray, all you want, to whatever god you think will listen. And, still it makes no difference. It goes on, with no sign as to when it might release you. And you know that if it ever did relent...it would not be because it cared."
Johnen Vasquez
Zobacz poprzedni tematPowrót do góryZobacz następny temat
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach